Polska edukacja seksualna
Mogłoby się wydawać, że w krajach muzułmańskich o środki zapobiegające ciążę jest trudniej niż u nas, ale to nieprawda. Nawet w Tunezji czy Libii pigułki są bardziej dostępne niż u nas.
Złą propagandę robią antykoncepcji politycy, którzy promują w większości przypadków nieskuteczne naturalne metody planowania ciąży, co zostało ujęte w raporcie. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia za najlepszą metodę zapobiegania ciąży uważa kalendarzyk małżeński i miało zamiar nawet poprowadzić wielką kampanię promującą jego używanie. A posłowie partii rządzącej głośno wypowiadają się na temat szkodliwości środków antykoncepcyjnych i ich wpływu na bezpłodność.
I chwilę później:
Zarzuty narażenia na ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci nieuleczalnej i długotrwałej choroby przedstawiono dzisiaj po południu 34-letniemu uchodźcy z Kamerunu Simonowi M., podejrzanemu o zakażenie wirusem HIV co najmniej czterech kobiet. Grozi mu do 10 lat więzienia. W ciągu kilku lat jego ofiarą mogło paść nawet kilkadziesiąt kobiet.
Z wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna zdawał sobie sprawę z tego, iż jest chory i może zakażać inne osoby. Wybierał młode kobiety (20-25 lat), wykształcone, wrażliwe, znające język angielski. Znajomość nawiązywał prosząc je o pomoc w tłumaczeniu esejów, artykułów, które pisał, czy też w załatwieniu spraw urzędowych.
Przypadek Kameruńczyka, który zaraził 14 Polek HIV, dowodzi, że państwo powinno promować prezerwatywy.
Ten przypadek to jeszcze jeden dowód na to, że Ministerstwo Zdrowia działa na szkodę obywateli, nie informując o wszystkich metodach antykoncepcji. - To skandal, że rząd promuje metody najmniej skuteczne i nie zabezpieczające przed HIV, jak badanie śluzu. W ten sposób oszukuje się społeczeństwo, mówi Nowicka.
"Minister nie będzie latał po stolicy z kondomami", oświadczył na to gazecie wiceszef resortu zdrowia Bolesław Piecha (PiS). Jego zdaniem należy promować wstrzemięźliwość seksualną i wierność małżeńską.


Post new comment