Mapa mapie nierówna
Ostatnio dokonałem zakupu dwóch map turystycznych Beskidu Żywieckiego (mapy mają dziwnie krótki czas życia, ograniczony często do jednego sezonu, choć z wyjątkami). Zakup drugiej mapy został wymuszony przez niedokładne przyjrzenie się pierwszej kupowanej mapie - czyli mniej więcej przez "kupienie kota w worku".
Pierwsza mapa została nabyta w EMPIKu przy Rondzie de Gaullea (to z nędzną namiastką najdroższej chyba w Polsce palmy). Wybrany został EMPIK z powodu lenistwa i zmęczenia wywołanego pogodą nie do końca dostosowaną do warunków miejskich. Pierwotne plany zakładały udanie się do położonego odrobinę dalej Traffica. Już pierwsze chwile poszukiwania mapy pokazały, iż lepszą decyzją byłoby pójście do Traffica, gdzie klimatyzacja wytwarza dość przyjemną atmosferę. Poszukiwania nie trwały długo i zakończyły się sukcesem. Odnaleziono mapę nazwaną Beskid Żywiecki w skali 1:50000, wydaną przez wydawnictwo kartograficzne Eko-Graf z Wrocławia. Niestety nie dokonaliśmy przejrzenia owej mapy przed przybyciem do domu - co okazało się dość dużym błędem.
Po otwarciu mapy oczom naszym ukazał się obraz nędzy i rozpaczy - przede wszystkim ze względu na obszar przedstawiony na mapie oraz wyjątkową ergonomiczność obsługi. Tylna strona mapy nie jest najgorsza i nie odbiega w zasadzie od typowych map turystycznych, jakie zdarzało mi się kupować/używać. Mamy tam następujące elementy (i informacje jakie było moje pierwsze wrażenie dotyczące owych elementów):
- Listę ważniejszych miast, schronisk, muzeów, itp. (myślę, iż może to być przydatne, choć nigdy z tego nie korzystałem). Jako ciekawostkę dodam, iż logo GOPRu w piękny sposób zasłania informacje adresowe dotyczące tejże grupy.
- Mapę drogową rejonu w skali 1:700000, zawierającą dostateczną informację by do Beskidu Żywieckiego dotrzeć zarówno z GOPu, Krakowa, jak i Czech i Słowacji.
- Mapkę nie zawierającą zbędnych szczegółów poza szlakami turystycznymi. W teorii pomysł ciekawy i wart uwagi - gdyż pozwala szybko wybrać optymalne położenie bazy wypadowej lub punktów pośrednich na trasie. W praktyce - na tej mapce - coś (a raczej ktoś) zeżarło
pasmogrupę Wielkiej Raczy i wieś Zwardoń (która może być dobrym punktem do zaczęcia ciekawej wędrówki). - Plan centrum miasta Żywiec - nie jestem pewien po co, ale być może już nie było pomysłu na nic innego
- Mapkę z powiększonymi okolicami Pilska, Hali Miziowej i Korbielowa (skala 1:25000)
- Mapkę z powiększonymi okolicami Babiej Góry. Pierwsze wrażenie było pozytywne, gdyż owe okolice dość często pomijane były na mapach, z których miałem okazję korzystać.
- Mapkę z okolicami grupy Wielkiej Raczy. Ta mapka wzbudziła moją czujność - gdyż nie było to jakieś powiększenie, lecz ta sama skala co właściwa mapa (1:50000). Po co duplikować informację? Ale szybko wytłumaczyłem sobie, iż to pewnie po to, by informacja była pod ręką i nie trzeba było rozwijać i wyginać mapy na dziwne sposoby. Oczywiście na tej mapce zaznaczono grupę Wielkiej Raczy i Zwardoń, które dziwnym zbiegiem okoliczności "nie załapały się" na mapkę szlaków turystycznych.
- Legendę - wydało mi się to trochę dziwne, gdyż myślałem, iż legendy umieszcza się na tej samej stronie co mapę główną, w celu zlikwidowania konieczności żonglowania mapą. Wytłumaczyłem sobie, że zapewne legenda dotyczy mapek zamieszczonych z tyłu.
Po oględzinach odwrotu mapy, zdecydowałem się, z lekkimi obawami rzucić okiem na interesującą mnie część - mapę Beskidu Żywieckiego. Niestety moje obawy się potwierdziły i ujrzałem coś, czego bym nie nazwał mapą Beskidu Żywieckiego, a co najwyżej nędzną karykaturą, czy jakimś złośliwym żartem. Mapa przedstawia obszar na zachód od drogi łączącej Żywiec z Rajczą, łącznie z Beskidem Makowskim, Oravskim i pasmem Babiej Góry. Skrzętnie postarano się o to, by nie przedstawić prawie żadnego skrawka Beskidu Śląskiego oraz obszaru na zachód od wspomnianej drogi. Na mapie jest miejsce, na którym kawałek Beskidu Śląskiego miałby szansę się zmieścić, lecz zamiast mapy znajduje się tam przednia i tylna okładka mapy. Zasłania ona w piękny i niezwykle denerwujący sposób zachodnią część Milówki, pół Rajczy, okolice Soli.
Czarę goryczy przelewa fakt, iż na mapie nie zmieścił się w ogóle Zwardoń, Wielka Racza i ogólnie mówiąc obszary leżące na zachód od Soli i Rycerki Dolnej. Wyjaśnia to być może fakt umieszczenia mapy okolic Wielkiej Raczy na odwrocie mapy - jednak jest to rozwiązanie koszmarnie niewygodne - gdyż mamy do czynienia z nieciągłą mapą i zmuszeni jesteśmy do ciągłego jej obracania (i planowanie dłuższych tras staje się męczące).
Mogę tylko spekulować, dlaczego taki bubel ujrzał światło dzienne. Prawdopodobnie wizjonerskie wydawnictwo postanowiło rozdzielić dość ze sobą związane Beskidy Śląski i Żywiecki, by "zachęcić" klientów do kupienia dwóch map (w tej samej serii map znajdziemy Beskid Śląski). Nie jestem zbytnio ciekaw jak wygląda mapa Beskidu Śląskiego tegoż wydawnictwa. Zapewne postarano się o pokazanie jak najmniejszego obszaru Beskidu Żywieckiego... Przypuszczam więc, że zakupienie dwóch map nie dało by rozwiązania dobrego i byłoby znacznie gorsze i mniej wygodne od posiadania jednej a dobrej mapy.
Podsumowując to co do tej pory napisałem, mogę stwierdzić, iż pierwsza mapa jest sporym bublem (acz być może będzie dobrym rozwiązaniem dla zainteresowanych mapą Beskidu Orawskiego, Makowskiego, pasma Babiej Góry i fragmentem Beskidu Żywieckiego).
W związku z tym zostałem zmuszony do zakupu jeszcze jednej mapy. Tym razem w sklepie dokonałem dokładnych oględzin mapy i znalazłem dość dobry produkt. Jest to mapa z serii "Moje Góry", wydana przez wydawnictwo TopMapa przedstawiająca Beskid Śląski i Żywiecki w skali 1:75000. Na pierwszy rzut oka nie prezentuje się ona równie okazale jak opisywana wcześniej mapa (gorszy papier, ciut wyższa cena). Jest jednak o wiele bardziej przydatna (na odwrocie mamy sporo informacji na temat bazy noclegowej) oraz prezentuje informację w sposób spójny, traktując Beskid Śląski i Żywiecki jako całość (bez śmiesznego wycinania).


parę lat temu uzywałem
Dokladnie takiej mapy
Aha, i ta druga mapa -
Czolem! Co do żywotności
Post new comment